Pico Ruivo na Maderze – szlak PR1.2 z Achada do Teixeira

Szczyt Pico Ruivo

Pico Ruivo ma 1862 m n.p.m. i jest najwyższym szczytem Madery. Jednym z najprostszych logistycznie sposobów wejścia jest PR1.2 – Vereda do Pico Ruivo, rozpoczynająca się w Achada do Teixeira. Oficjalnie trasa ma 2,8 km w jedną stronę, a nasz zapis GPS z przejścia tam i z powrotem pokazał 5,8 km oraz 292 m sumy podejść.

Wybraliśmy ten wariant w listopadzie 2024 roku, gdy przejście z Pico do Areeiro było w dużej części zamknięte po pożarach. Zamiast pełnego trekkingu przez centralny masyw dostaliśmy morze chmur, niemal bezwietrzne popołudnie i surowy krajobraz wypalonych stoków.

Stan informacji praktycznych: 5 września 2026 r.

Spis treści:

PR1.2 – Vereda do Pico Ruivo: najważniejsze informacje

InformacjaDane
SzczytPico Ruivo – 1862 m n.p.m.
PoczątekAchada do Teixeira
Typ trasytam i z powrotem
Oficjalny dystans2,8 km w jedną stronę / 5,6 km łącznie
Nasz zapis GPS5,8 km / +292 m
Trudnośćśrednia
Statusotwarty
Opłata4,50 € dla odwiedzających powyżej 12 lat
RezerwacjaSIMplifica
Nasze przejścielistopad 2024

Aktualna strona Visit Madeira podaje dla całych 5,6 km około 1 godz. 30 min. Tablica fotografowana przez nas w 2024 roku zestawiała jednak 1:30 z dystansem 2,8 km. Przy planowaniu warto więc zostawić większy zapas na zdjęcia, odpoczynek i pobyt na szczycie.

Nasze przejście tam i z powrotem, wraz z postojami i czasem spędzonym na szczycie, zajęło 3 godz. 15 min. To wyraźnie więcej niż 1 godz. 30 min podawane obecnie przez Visit Madeira, dlatego przy planowaniu wejścia warto zostawić większy zapas, szczególnie jeśli chcesz robić zdjęcia, odpocząć na szczycie i nie iść w pośpiechu.

Oficjalne materiały mają też rozbieżne dane wysokościowe. Tablica z 2024 roku wskazywała 1582 m jako najniższy punkt i 1857 m jako najwyższy punkt trasy, a sam Pico Ruivo opisywała jako 1862 m. Dlatego praktycznie trzymamy się wartości: 1862 m dla wierzchołka, start na około 1580 m oraz nasz zapis +292 m podejść.

Achada do Teixeira – dojazd i parking

Początek szlaku leży w Achada do Teixeira, w górach powyżej Santany. Dojechaliśmy tam samochodem od strony północnej Madery.

Droga prowadzi serpentynami, a wraz ze zdobywaniem wysokości pojawiają się strome fragmenty. Nasz samochód z silnikiem 1.2 momentami wymagał jazdy na pierwszym biegu, a możliwość wrzucenia dwójki traktowaliśmy niemal jak luksus. To nie znaczy, że droga jest niebezpieczna — po prostu małe auto na maderiańskich stromiznach musi się napracować.

Przed podjazdem zadbalibyśmy o rozsądny zapas paliwa, bo częsta jazda na niskich biegach zwiększa spalanie.

Przy początku trasy znajduje się parking. W listopadzie 2024 roku był całkiem duży i nie płaciliśmy za postój. Nie znaleźliśmy jednak aktualnego oficjalnego cennika, więc nie przedstawiamy bezpłatnego parkowania z naszej wizyty jako obowiązującej dziś zasady.

W pobliżu znajduje się również bazaltowa formacja Homem em Pé, czyli „Stojący Człowiek”.

Szlak na Pico Ruivo – PR1.2 krok po kroku

Początek szlaku i kamienne schronienia

Pierwsze metry są łagodne. Startujemy na około 1580 m n.p.m., więc różnica wysokości między początkiem trasy a najwyższym szczytem Madery wynosi niespełna 300 metrów.

Początek skojarzył nam się trochę z Beskidami. Idziemy szeroką, miejscami wyłożoną kamieniami ścieżką, wokół której dominuje niska górska roślinność. Szybko jednak otwierają się widoki typowe dla wysokich partii Madery.

Ruszyliśmy późnym popołudniem. Nisko zawieszone chmury kłębiły się nad miejscowościami północnego wybrzeża, stopniowo wypełniając doliny i odsłaniając kolejne granie.

Co pewien czas mijaliśmy niewielkie kamienne schronienia, w których można przeczekać zmianę pogody albo odpocząć. Po wyjściu wyżej robiło się chłodniej, a przed nami coraz szerzej otwierał się Maciço Central, czyli Centralny Masyw Górski Madery.

Ślady pożaru i skrzyżowanie tras

Jednym z najmocniejszych obrazów naszej wędrówki były ślady pożaru z sierpnia 2024 roku. Tak wyglądał ten odcinek podczas naszej wizyty w listopadzie, zaledwie kilka miesięcy po przejściu ognia.

Na południowych stokach widzieliśmy rozległe wypalone powierzchnie, a pomiędzy nimi jasne szkielety drzew i krzewów. W zestawieniu z poszarpanymi górami i ciężkimi chmurami krajobraz skojarzył nam się raz z Gondorem, a chwilę później z Mordorem.

Nie zakładamy, że zbocza wyglądają identycznie w 2026 roku — roślinność stopniowo się regeneruje.

W pobliżu szczytu dochodzimy do ważnego węzła tras. Spotykają się tutaj szlaki prowadzące w różne części centralnych gór: PR1 w stronę Pico do Areeiro, PR1.1 Vereda da Ilha, PR1.2 do parkingu oraz PR1.3 Vereda da Encumeada.

Podczas naszej wizyty w listopadzie 2024 r. PR1.3 był zamknięty. Od 18 czerwca 2026 r. otwarty jest około 3,9-kilometrowy odcinek między Pico Ruivo a Boca das Torrinhas, natomiast fragment Boca das Torrinhas–Encumeada pozostaje zamknięty.

Casa de Abrigo i ostatnie podejście

Przed finałowym podejściem mijamy Casa de Abrigo do Pico Ruivo. Kamienny budynek jest dobrym punktem orientacyjnym przed ostatnią częścią wejścia.

Nie zaglądaliśmy do środka. Słońce zbliżało się do horyzontu i bardziej zależało nam na dotarciu na szczyt przy dobrym świetle.

Za schroniskiem krajobraz zrobił się jeszcze bardziej spektakularny. Niższe zielone masywy wystawały ponad morze białych chmur, a rdzawa ziemia kontrastowała z zielenią stoków i błękitem nieba.

Po drugiej stronie grani sceneria zmieniała się niemal natychmiast: ostre południowe masywy, ciemne chmury i ślady niedawnego pożaru. To właśnie ten końcowy fragment zapamiętaliśmy jako najlepszą część całej trasy.

Pico Ruivo – co zobaczyliśmy na najwyższym szczycie Madery?

Po ostatnich metrach podejścia stanęliśmy na 1862 m n.p.m. Zdobycie Pico Ruivo okazało się finałem znacznie bardziej widowiskowym, niż sugerował krótki dystans od parkingu.

Na wierzchołku jest kilka niewielkich miejsc widokowych. Najpierw podeszliśmy do najwyższej części z kamiennym kopczykiem, przy którym pozostawiono małe flagi, kłódki i inne turystyczne pamiątki.

Niedaleko stoi niewielka murowana konstrukcja pokryta naklejkami. Dalej trafiliśmy na punkt widokowy zabezpieczony barierkami, z którego można było spojrzeć na przebytą trasę i Casa de Abrigo położoną daleko poniżej. Kolejny punkt widokowy pozwala spojrzeć na inne fragmenty centralnego masywu.

Największe wrażenie robiło jednak morze chmur. Obłoki przepływały między graniami i co chwilę odsłaniały kolejne fragmenty gór. Tego dnia prawie nie wiało. Na wysokości ponad 1800 metrów cisza była wręcz zaskakująca.

Przebraliśmy się w suche rzeczy, zjedliśmy resztę prowiantu i przez chwilę po prostu patrzyliśmy na góry. Według tablic przy dobrej widoczności można stąd dostrzec m.in. Curral das Freiras, Ponta de São Lourenço, Ilhas Desertas i Porto Santo. My potwierdzamy przede wszystkim widoki na Maciço Central i chmury.

Na jednym z kamieni znaleźliśmy też niewielką tabliczkę ze słowem „Lach”. To moje nazwisko, więc na moment skutecznie odciągnęła uwagę od panoramy. Nie udało nam się wiarygodnie ustalić znaczenia całej inskrypcji.

Ile trwa wejście i czy szlak jest trudny?

Oficjalnie Vereda do Pico Ruivo ma średni poziom trudności. Z naszego doświadczenia to rozsądna klasyfikacja.

Nie jest to szlak wymagający wielogodzinnego zdobywania wysokości. GPS pokazał +292 m sumy podejść, a ścieżka jest dobrze przygotowana. Najwięcej wysiłku wymaga końcowy fragment.

Nie nazwalibyśmy jednak tej wędrówki „spacerem”. Jesteśmy wysoko w górach, pogoda może zmienić się szybko, a kamienne podłoże przy deszczu staje się śliskie. Zabraliśmy i ponownie zabralibyśmy buty z dobrą przyczepnością, wodę oraz ciepłą warstwę odzieży.

Aktualny Visit Madeira podaje 1 godz. 30 min dla 5,6 km w obie strony, natomiast tablica sfotografowana przez nas w 2024 roku wiązała 1:30 z dystansem 2,8 km. Dlatego zostawilibyśmy wyraźny zapas na postoje i szczyt.

My ruszyliśmy późnym popołudniem. Światło było jednym z największych atutów wycieczki, ale w listopadzie po zachodzie robi się ciemno bardzo szybko.

PR1.2 czy PR1 z Pico do Areeiro?

To dwa różne sposoby dotarcia na szczyt.

PR1.2PR1
start w Achada do Teixeirastart na Pico do Areeiro
2,8 km w jedną stronęznacznie dłuższe przejście
prostsza logistykawymaga zaplanowania transportu
mniejsza suma podejśćbardziej wysokogórski charakter
dobry wariant na samo zdobycie Pico Ruivotrasa przez centralny masyw

Podczas naszej wizyty w listopadzie 2024 roku pełne przejście od Pico do Areeiro nie było możliwe. Od 1 maja 2026 r. cały przebieg PR1 został ponownie udostępniony, ale obowiązuje na nim nowa organizacja ruchu.

Odcinek Pico do Areeiro – Pedra Rija jest dwukierunkowy, natomiast dalej ruch odbywa się tylko w kierunku Pico Ruivo. Po wejściu trzeba zejść inną oficjalną trasą, np. do Achada do Teixeira albo do Ilha, i wcześniej zaplanować transport.

Pełny bilet na PR1 z Pico do Areeiro do Pico Ruivo kosztuje obecnie 10,50 € i obejmuje również wyjście jedną z przewidzianych tras. Samodzielne przejście PR1.2 z Achada do Teixeira na Pico Ruivo i z powrotem kosztuje 4,50 €.

Nie rozwijamy tutaj samego przejścia z Pico do Areeiro ani Pico das Torres — to osobny trekking.

Czy warto wejść na Pico Ruivo od Achada do Teixeira?

Tak. Ten wariant jest bardzo dobrym wyborem, jeśli chcesz zdobyć najwyższy szczyt Madery bez przechodzenia całej wysokogórskiej trasy od Pico do Areeiro.

Nie nazywalibyśmy go automatycznie „najłatwiejszą trasą”, ale jest krótszy i logistycznie prostszy. Na niewielkim dystansie dostajemy wysokogórskie panoramy, Centralny Masyw, morze chmur i satysfakcję, jaką daje zdobycie Pico Ruivo.

Dla nas szczególnie ciekawa była zmiana krajobrazu. Zaczęliśmy na szerokiej kamiennej ścieżce nad północną Maderą, później pojawiły się świeże ślady pożaru, a finał prowadził pomiędzy zielonymi szczytami wystającymi ponad chmury i surowymi południowymi graniami.

Gdy schodziliśmy, pełnego zachodu słońca już nie zobaczyliśmy. Na horyzoncie została jedynie delikatna różowa łuna ponad chmurami.

Stan na 5 września 2026 r.: szlak jest otwarty. Samodzielne przejście kosztuje 4,50 € dla odwiedzających powyżej 12 lat, osoby młodsze są zwolnione z opłaty, a rezerwacji dokonuje się przez SIMplifica.

Status warto sprawdzić ponownie przed wyjściem, bo warunki i dostępność maderiańskich tras mogą się zmieniać.

Nie udało nam się wtedy wejść najbardziej znaną drogą od Pico do Areeiro. Dostaliśmy jednak coś w zamian: idealne popołudniowe światło, niemal kompletną ciszę na wierzchołku i góry wystające ponad morze chmur.

Zdobyliśmy Pico Ruivo – i ten wariant zdecydowanie nie był dla nas tylko planem B.

Zobacz inne wyprawy Obiektywnego Atlasa:

Kungsleden – Szlak Królewski w Laponii na północy Szwecji

Lofoty – Jak dojechać i co zobaczyć w 4 dni

Rumunia – co warto zobaczyć w 2 tygodnie, jadąc samochodem z Polski?

Islandia, co zobaczyć w ciągu 10 dni na wyspie lodu i ognia?

Podobne wpisy