Levada do Caldeirão Verde – szlak PR9 na Maderze
Levada do Caldeirão Verde to jeden z najbardziej charakterystycznych trekkingów na Maderze: prowadzi wzdłuż kanału z wodą, przez wilgotny las Laurissilva, wąskie półki skalne i cztery tunele do wodospadu ukrytego w zielonym kotle. Profil wysokościowy jest stosunkowo łagodny – według oficjalnych danych najwyższy punkt znajduje się na 1020 m, a najniższy na 872 m n.p.m., czyli dzieli je 148 m różnicy wysokości. Nie należy jednak utożsamiać tej wartości z sumą wszystkich podejść na trasie.
Szlak przeszliśmy w listopadzie 2024 roku. Nie padało, a mimo to woda regularnie kapała z koron drzew, w ciemnych przejściach omijaliśmy kałuże, a na najwęższych fragmentach zatrzymywaliśmy się, by przepuszczać większe grupy. Podczas naszej wizyty służby zamknęły odcinek w stronę Caldeirão do Inferno, dlatego dotarliśmy do wodospadu i wróciliśmy tą samą drogą.
PR9 – najważniejsze informacje
| Informacja | Dane |
|---|---|
| Start | Parque Florestal das Queimadas |
| Oficjalny przebieg | Queimadas – Caldeirão Verde – Caldeirão do Inferno |
| Oficjalny dystans | 8,7 km w jedną stronę, 17,4 km z powrotem |
| Oficjalny czas | ok. 6 godz. 30 min |
| Trudność | średnia |
| Najwyższy / najniższy punkt | 1020 / 872 m n.p.m. |
| Tunele | 4 |
| Latarka | tak, najlepiej czołówka |
| Parking | przy Queimadas, 2 € za godzinę |
| Opłata za wejście | 4,50 € dla odwiedzających powyżej 12 lat |
| Rezerwacja | obowiązkowa przez SIMplifica, na wybrany 30-minutowy slot |
| Nasze przejście | listopad 2024 |
Oficjalne parametry odpowiadają danym z tablicy fotografowanej przez nas na miejscu. Przed wejściem należy dokonać rezerwacji, a opłata indywidualna za klasyfikowany szlak inny niż PR1 wynosi 4,50 €.

Od 2026 roku liczba odwiedzających jest rozdzielana na 30-minutowe przedziały wejścia od wschodu do zachodu słońca. Rezerwacji dokonuje się w systemie SIMplifica i wcześniejsza rejestracja jest obowiązkowa dla wszystkich odwiedzających, również osób zwolnionych z opłaty.
Stan na 3 września 2026 r.: IFCN oznacza pełny przebieg Queimadas – Caldeirão Verde – Caldeirão do Inferno jako otwarty. Status warto sprawdzić ponownie bezpośrednio przed wyjazdem, ponieważ warunki na maderiańskich szlakach mogą się szybko zmieniać.
Nasze przejście: odwiedziliśmy trasę w listopadzie 2024 roku. Najbardziej zapamiętaliśmy wilgoć mimo braku opadów, kałuże, wąskie fragmenty i czekanie na przejście grup idących z przeciwnej strony.
Spis treści:
- Gdzie zaczyna się szlak, gdzie zaparkować i jak wygląda rezerwacja?
- Szlak PR9 – opis trasy krok po kroku
- Laurissilva, wilgoć i wąskie fragmenty
- Tunele i panoramy
- Caldeirão Verde – wodospad w Zielonym Kotle
- Ile trwa trasa i jak długa jest?
- Czy szlak jest trudny i co zabrać?
- Kiedy najlepiej ruszyć, żeby uniknąć tłumów?
- Caldeirão do Inferno – czy można iść dalej?
- Czy warto przejść Levada do Caldeirão Verde?
- FAQ
Gdzie zaczyna się szlak, gdzie zaparkować i jak wygląda rezerwacja?
Początek znajduje się w Parque Florestal das Queimadas w górach ponad Santaną. To tutaj zostawia się samochód i wchodzi na właściwą ścieżkę. Parking jest duży, ale podczas naszej wizyty praktycznie wszystkie miejsca były zajęte. Dlatego przyjechalibyśmy rano – zwiększa to szansę na łatwiejsze parkowanie i ogranicza liczbę spotkań z dużymi grupami na wąskich odcinkach.

Aktualna stawka parkingowa podawana przez Visit Madeira wynosi 2 € za godzinę. Sam park opisuje dokładniej w osobnym przewodniku po Parque Florestal das Queimadas.
Przed przyjazdem trzeba mieć rezerwację w SIMplifica na wybrany slot. Przy wyborze godziny dobrze uwzględnić dojazd górską drogą, parkowanie oraz dojście do początku trasy. System działa w półgodzinnych przedziałach i wymaga wcześniejszej rejestracji odwiedzających.
Szlak PR9 – opis trasy krok po kroku
Laurissilva, wilgoć i wąskie fragmenty
Początek jest łagodny. Idziemy wśród ogromnych, starych drzew, a ścieżka jest na tyle szeroka, że podczas naszej wizyty spotykaliśmy tutaj również rodziny z dziećmi, które nie planowały wielogodzinnej wędrówki. To dobry moment, żeby zobaczyć charakterystyczną Laurissilvę bez poczucia, że od pierwszych metrów zaczyna się wymagający trekking.


Według tablic ustawionych na trasie levada została zbudowana w XVIII wieku i prowadzi wodę przez las w kierunku terenów rolniczych w Faial. Przez znaczną część wycieczki idziemy więc tuż przy działającym kanale – to prawdziwy szlak wzdłuż lewady, a nie tylko ścieżka wykorzystująca jej nazwę.


Dalej skały coraz gęściej pokrywa mech, pojawia się bujna roślinność, ścieżka zwęża się, a obok pojawiają się metalowe barierki. Zieleń bywa tak gęsta, że długo nie widać urwiska znajdującego się tuż za nią. Dopiero spojrzenie między gałęzie pokazuje, jak wysoko nad dnem doliny prowadzi trasa.


Najbardziej charakterystyczna była dla nas wilgoć. Nie padało, a krople stale spadały z gałęzi. Podłoże pozostawało mokre, pojawiały się błoto i kałuże, a woda sączyła się po skalnych ścianach do koryta lewady. Miejscami kaptur przydawał się mimo słonecznej pogody.
Na części odcinków ścieżka jest na tyle wąska, że dwie osoby nie mogą swobodnie się minąć. Gdy z naprzeciwka pojawiał się pojedynczy turysta, wystarczało znaleźć nieco szerszy fragment. Przy kilkunastoosobowej grupie ruch potrafił zatrzymać się na dłużej. To jeden z powodów, dla których realny czas wędrówki zależy również od liczby osób na szlaku.
Tunele i panoramy
Na trasie są cztery tunele. Czołówkę uważamy za wyposażenie obowiązkowe. Latarka w telefonie może uratować sytuację, ale dużo wygodniej mieć wolne ręce.
W środku szybko robi się niemal całkowicie ciemno. Trzeba patrzeć zarówno pod nogi, jak i przed siebie, ponieważ sklepienie miejscami schodzi nisko. Podczas naszego przejścia w niektórych odcinkach kałuże były większe niż na otwartej części szlaku. Dodatkową trudnością jest ruch w obu kierunkach – w najwęższych miejscach trzeba ustalić, kto przechodzi pierwszy.


Po wyjściu z jednego z tuneli odsłonił się przed nami jeden z najlepszych widoków na całej trasie. Głęboka dolina opadała daleko poniżej ścieżki, a nad nią ciągnęły się zielone pasma północnej Madery. Część zboczy była oświetlona słońcem, część pozostawała w cieniu. Chętnie zostalibyśmy dłużej, ale ścieżka była tutaj zbyt wąska, żeby zatrzymywać ruch.


Pod względem wilgoci i intensywnej zieleni fragmenty trasy przypominały nam odwiedzoną wcześniej Levadę 25 Fontes i Dolinę Rabaçal, choć tutaj dużo mocniej zapamiętaliśmy przejścia wykute w skale.
Caldeirão Verde – wodospad w Zielonym Kotle
Po skalnych półkach i ciemnych przejściach dochodzimy do głównego celu wędrówki. To efektowny wodospad z jeziorkiem, zamknięty niemal pionowymi, porośniętymi zielenią ścianami. Otoczenie rzeczywiście przypomina wielki skalny kocioł, stąd nazwa miejsca.


Tablica przy trasie podawała wysokość wodospadu 110 m.
Podczas naszej wizyty było tutaj sporo ludzi, ale nadal dało się znaleźć miejsce na odpoczynek. Jedna z turystek weszła do wody, mimo że oznakowanie informowało o zakazie dostępu do jeziorka. Nie traktujemy więc kąpieli jako atrakcji ani jej nie polecamy.
Ile trwa trasa i jak długa jest?
Oficjalne dane podają 8,7 km w jedną stronę do Caldeirão do Inferno, czyli 17,4 km tam i z powrotem, oraz około 6 godzin i 30 minut. Najwyższy punkt leży na wysokości 1020 m, a najniższy na 872 m n.p.m.
Podane 148 m różnicy pomiędzy najwyższym i najniższym punktem nie jest sumą przewyższeń podczas całej wędrówki. Oficjalne materiały, którymi się posługuję, nie podają całkowitej sumy podejść, dlatego jej nie dopisuję.
W listopadzie 2024 roku dalszy odcinek był zamknięty, więc nasza wycieczka zakończyła się wcześniej niż pełny wariant opisany obecnie przez IFCN. Szlak z parku do Caldeirão Verde i z powrotem przeszliśmy w ok. 5 godzin, mimo że portal mapy.com pokazywał nam dłuższy czas przejścia.

Czy szlak jest trudny i co zabrać?
Oficjalnie ma średni poziom trudności. Największym wyzwaniem nie są długie, strome podejścia, lecz połączenie wąskiej ścieżki, wilgotnej nawierzchni, ciemnych przejść i miejscowej ekspozycji.
Jeśli regularnie chodzisz po górach i dobrze czujesz się na półkach nad stromymi zboczami, technicznie trasa nie powinna być dużym problemem. Osoby z silnym lękiem wysokości mogą jednak czuć się mniej komfortowo, szczególnie tam, gdzie bujna roślinność zasłania urwisko i dopiero z bliska widać spadek terenu.

Na trekking zabraliśmy i ponownie zabralibyśmy przede wszystkim: czołówkę, buty z dobrą przyczepnością, lekką kurtkę przeciwdeszczową, wodę i naładowany telefon. Czołówka jest potrzebna w tunelach, dobre buty na mokrych fragmentach, a kurtka nawet wtedy, gdy prognoza nie przewiduje deszczu.
Tablice bezpieczeństwa również ostrzegają przed śliskim podłożem, ekspozycją i urwiskami zasłoniętymi roślinnością. W razie intensywnego deszczu, silnego wiatru, osuwiska albo innej przeszkody zalecenie jest proste: nie szukać obejścia i zawrócić tą samą drogą.

Kiedy najlepiej ruszyć, żeby uniknąć tłumów?
Wybralibyśmy możliwie wczesny slot. Nie oznacza to gwarancji pustej trasy, ale daje kilka przewag: łatwiejsze parkowanie, mniej osób na wąskich fragmentach i większy zapas czasu na postoje.
Od 2026 roku ruch jest rozdzielany na półgodzinne przedziały wejścia, aby ograniczać kumulację odwiedzających w tych samych godzinach. Nadal jednak jest to jeden z najbardziej znanych szlaków Madery, więc trzeba liczyć się ze spotykaniem innych grup.
Największą różnicę tłok robi w tunelach i na odcinkach, gdzie mieści się praktycznie jedna osoba. Na szerokich fragmentach obecność innych turystów nie przeszkadzała nam prawie wcale.
Caldeirão do Inferno – czy można iść dalej?
Podczas naszego przejścia w listopadzie 2024 roku dalsza trasa była zamknięta, więc nie opisujemy tego odcinka z własnego doświadczenia. Z tablic terenowych wynika, że dalszy wariant ma około 2,2 km i jest bardziej wymagający.

Stan na 3 września 2026 r.: IFCN oznacza pełną trasę jako otwartą. Przed wyjściem warto sprawdzić status ponownie.
Czy warto przejść Levada do Caldeirão Verde?
Tak. To była jedna z bardziej różnorodnych lewad, jakie przeszliśmy na Maderze. W jednym trekkingu łączą się stary las wawrzynowy, stale obecna woda, skalne przejścia, wąskie fragmenty nad doliną, panoramy i wysoki wodospad.
Największym atutem nie jest dla nas pojedynczy punkt na końcu, tylko ciągła zmiana charakteru trasy. Zaczyna się spokojnie wśród drzew, potem robi się bardziej skalnie i mokro, dochodzą ciemne przejścia oraz ekspozycja, a finałem jest Zielony Kocioł.
Jeśli lubisz szlak wzdłuż lewady, ale szukasz czegoś bardziej urozmaiconego niż prosty spacer przy kanale, ta trasa jest bardzo dobrym wyborem. W porównaniu z 25 Fontes tutaj mocniej zapamiętaliśmy przejścia w skale i widoki na głębokie doliny.

FAQ
Ile trwa PR9?
Oficjalny czas przejścia pełnego wariantu wynosi około 6 godz. 30 min. Własnego czasu z listopada 2024 roku nie podajemy, ponieważ nie mamy potwierdzonego tracka GPS.
Ile kilometrów ma cała trasa PR9, biegnąca do Caldeirão do Inferno?
Oficjalnie 8,7 km w jedną stronę, czyli 17,4 km wraz z powrotem.
Czy potrzebna jest latarka?
Tak. Na trasie są cztery ciemne tunele, dlatego najlepiej mieć czołówkę.
Czy szlak jest trudny?
Ma średni poziom trudności. Najwięcej uwagi wymagają mokre i wąskie fragmenty, tunele oraz miejscowa ekspozycja.
Gdzie zaparkować?
Przy Parque Florestal das Queimadas. Stan na 3 września 2026 r.: oficjalnie podawana stawka wynosi 2 € za godzinę.
Czy trzeba rezerwować wejście?
Tak. W 2026 roku obowiązuje wcześniejsza rejestracja w SIMplifica i rezerwacja konkretnego 30-minutowego slotu wejścia. Rejestracja dotyczy wszystkich odwiedzających, również osób zwolnionych z opłaty.
Czy można dojść do Caldeirão do Inferno?
Według statusu IFCN z 3 września 2026 r. pełny przebieg jest otwarty. My tego odcinka nie przeszliśmy, ponieważ w listopadzie 2024 roku był zamknięty.
Zobacz inne wyprawy Obiektywnego Atlasa:
Kungsleden – Szlak Królewski w Laponii na północy Szwecji
Lofoty – Jak dojechać i co zobaczyć w 4 dni
Rumunia – co warto zobaczyć w 2 tygodnie, jadąc samochodem z Polski?
Islandia, co zobaczyć w ciągu 10 dni na wyspie lodu i ognia?

