Szlak Kungsleden, trekking z Abisko do Nikkaluokty w Laponii

Gdzie jest Kungsleden? Mapa Królewskiego Szlaku Kungsleden

Długodystansowy szlak Kungsleden nazywany Królewskim leży w szwedzkiej Laponii. Przecina prostopadle północną Szwecję od położonej około 150 km od koła podbiegunowego miejscowości Abisko do Hemavan na południu. Łącznie liczy około 440 kilometrów, ale najpopularniejszy wariant to trochę ponad 100-kilometrowy odcinek, prowadzący z Abisko do Nikkaluokty. Latem jego przejście zajmuje około 8 dni, licząc z wejściem na najwyższy szczyt Szwecji Kebnekaise (2097 m n.p.m), na który można wyjść ze schroniska Singi lub Kebnekaise.

Szlak Kungsleden – mapa
Źródło: https://www.calazo.no/userfiles/image/O%CC%88versikt7.jpg

Szlak Kungsleden został wytyczony przez Szwedzkie Towarzystwo Turystyczne (Svenska Turistforeningen – STF) na początku XX wieku. Na jego trasie nie brakuje zapierających dech w piersiach widoków, rwących rzek, wielkich polodowcowych jezior, a także wspaniałych, majestatycznych gór. Północny odcinek leży w całości poza kołem polarnym i wymaga dużej odporności na zmieniającą się pogodę, natomiast technicznie jest prosty i wiedzie przeważnie po płaskim. Najwyższym punktem na całej trasie jest przełęcz Tjaktja 1150 m n.pm.

Kiedy najlepiej wybrać się na szlak Kungsleden? Pogoda na szlaku Kungsleden

Najwięcej turystów szlak Kungsleden przyciąga w sezonie letnim. Począwszy od maja do października, organizuje się tutaj wiele masowych trekkingów dla piechurów z różnych krajów, znanych jako Fjallraven Classic. Od czerwca do połowy lipca trwa tutaj dzień polarny, który umożliwiają wędrówkę przez całą dobę. Pomimo tego nadal trzeba być gotowym na zalegający wysoko na trasie śnieg, który mocno topniejąc w tym okresie, podnosi poziom wody w okolicznych rzekach i strumieniach. Latem na szlaku spotyka się także sporą ilość dokuczliwych komarów.

Okres od drugiej połowy lipca do końca sierpnia charakteryzuje się bardzo zmienną pogodą na szlaku Kungsleden. Jest to czas z największą ilością opadów ciągu roku. Temperatury w ciągu dnia osiąga 20 stopni przy słonecznej pogodzie, ale też zdarzają już także noce, gdzie jest ona poniżej zera. Po koniec sierpnia jest możliwa obserwacja zorzy polarnej, a komary stanowią mniejszy problem. We wrześniu wciąż są odpowiednie warunki do trekkingu, ale w jego połowie schroniska są zamykane tak jak część przepraw przez rzeki i jeziora. W późniejszym terminie jest możliwość pokonania szlaku trasa przygotowaną dla narciarzy oraz skuterów śnieżnych.

Jak przygotować się na trekking na szlaku Kungsleden?

Szlak Kungsleden wymaga starannego przygotowania się i spakowania najważniejszych rzeczy, w tym dużej ilości jedzenia. W pojemnych, trekkingowych plecakach powinny się znaleźć:

  • karimata lub lekki dmuchany materac,
  • namiot trekkingowy (jeżeli nie śpimy w chatkach na szlaku),
  • ciepłe, trzysezonowe śpiwory,
  • buty trekkingowe za kostkę,
  • raczki (w celu wyjścia na szczyt Kebenkaise),
  • kuchenka turystyczna,
  • moskitiera na twarz,
  • butla gazowa do kuchenki,
  • sucha żywność (makarony, kuskus, owsianki, musli, gotowe dania, puszki, konserwy, suszone owoce itp.),
  • słodycze (energetyczne batony, czekolady czy budynie),
  • wygodne i nieprzemakalne buty trekkingowe za kostkę,
  • bielizna i odzież termiczna,
  • kurtka i peleryna przeciwdeszczowa,
  • czapka,
  • komin,
  • rękawiczki,
  • polar,
  • sweter wełniany,
  • dwie pary spodni (ortalionowe na deszcz oraz lekkie dwuczęściowe),
  • apteczka, leki,
  • powerbank i aparat fotograficzny.

Warto jednak nie przesadzać z ilością jedzenia i część rzeczy kupić w schroniskach na szlaku, gdzie znajdziemy dość dobrze zaopatrzone sklepiki, zwłaszcza liofilizaty. O wodę nie ma co się martwić. Na szlaku Kungsleden jest wiele rzek, potoków i strumyków, którymi spływa krystalicznie czysta woda, zdatna do picia. Przyda się na pewno coś do czytania, zwłaszcza latem, gdy dzień jest bardzo długi.

Jak dojechać na Szlak Kungsleden z Polski?

Istnieje wiele rozwiązań na dotarcie z Polski na szlak Kungsleden. Jednym z nich jest podróż samolotem. Na północ Skandynawii latają samoloty na trasie Gdańsk-Narwik, skąd dalej możemy kontynuować drogę pociągiem do Abisko. Jest to najszybsze i najtańszy wariantem – loty w dwie strony dla dwóch osób z bagażem kosztowały 600 złotych, a na bilety kolejowe wydaliśmy 45 zł od osoby w jedną stronę.

Jest też możliwość podróży z Gdańska do Tromso, a następnie do Abisko lub przylot do Sztokholmu i całodzienny przejazd koleją do Kiruny, skąd również dojedziemy pociągiem na szlak Kungsleden w Abisko. Jest to jednak dłuższy wariant podróży i wiąże się z większymi kosztami.
Podróżując np. z Krakowa, wystarczy jeden dzień na dotarcie do Gdańska, nocleg w mieście i w kolejnym dniu udanie się z samego rana do Narwiku, by po południu być już na miejscu.

Infrastruktura na szlaku Kungsleden – przewodnik

Na szlaku Kungsleden znajduje się wiele schronisk, chatek oraz schronów dla wędrujących piechurów. Za ich przygotowaniem stoi wspomniana STF. Można je podzielić na te płatne oraz te, z których możemy skorzystać bezpłatnie wyłącznie w nagłych sytuacjach, tzw. shelters. Wśród płatnych schronisk są dwa typy: STF Fjallstation (Abisko i Kebnekasie) oraz STF Fjallstuga. Te pierwsze to Stacje Górski, dobrze wyposażone i mające własne restauracje czy bary. Natomiast drugi typ schronisko to najczęściej chatki z osobną kuchnią, suszarnią, sklepem czy nawet sauną.

Schroniska te są prowadzone przez opiekunów, którymi najczęściej są emeryci, pracujący na zasadzie wolontariatu. Co ważne można u nich wezwać helikopter w sytuacjach awaryjnych, takich jak kontuzje czy wypadki na trasie. Szwecja nie ma publicznej służby zdrowia czy służb ochotniczych odpowiadających naszemu GOPR-owi, więc oczywiście taka usługa jest płatna i wynosi kilkaset złotych. Co więcej, można to nimi dostać się najszybciej ze Stacji Górskiej Kebnekaise do Nikkaluokty, na ostatnim etapie północnego odcinka szlaku Kungsleden.

W schronach znajdujących się na szlaku Kungsleden można przeczekać załamanie pogody lub odpocząć po męczącym trekkingu. Najczęściej są wykonane z drewna, obejmują kilka metrów kwadratowych powierzchni i są w stanie pomieścić maksymalnie kilkanaście osób. Na ich wyposażeniu znajduję się zwykle prosty piec, stół, ławki oraz wieszaki na wejściu, na których jest możliwość przemokniętych ubrań. W piecu można rozpalić tylko w sytuacjach nadzwyczajnych, a drewno znajdziemy w mniejszych budynkach obok schronu, pełniących funkcję drewutni.

Tak prezentuje się wyposażenie schronisk na szlaku Kungsleden na omawianym odcinku wraz z cenami (na 2022 rok) za tzw. tent service (dostęp do kuchni, suszarni, rozbicie namiotu):

SchroniskoAbisko StationAbiskojaureAlesjaureTjaktjaSalkaSingiKebnekasie Station
KuchniaTakTakTakTakTakTakTak
ToaletaTakTakTakTakTakTakTak
SuszarniaTakNieNieNieTakNieTak
SaunaTakTakTakNieTakNieTak
SklepTakTakTakNieTakNieTak
PrysznicTakNieNieNieNieNieTak
Ilość łóżek>10051-7576-10011-2551-7526-50>100
Cena z kartą STF/bez 250 / 300 SEK500 / 600 SEK500 / 600 SEK500 / 600 SEK500 / 600 SEK500 / 600 SEK250/350 SEK

Do szczegółowego cennika dla schronisk na całym szlaku Kungsleden odsyłam tutaj.

Na szlaku Kungsleden jedynie schronisko w Abisko funkcjonuje cały rok, natomiast pozostałe otwierane są w sezonie zimowym (koniec lutego/początek marca – druga połowa kwietnia) oraz w sezonie letnim (połowa czerwca – połowa września). W Abisko i Kebnekaise można wypożyczyć specjalistyczny sprzęt trekkingowy oraz wziąć udział w specjalnej, wieczornej kolacji. W sklepach można kupić posiłki liofilizowane (ok. 30 zł za sztukę oraz podstawowe produkty, takie jak: herbata, kawa, napoje, piwo, a nawet ugotowane jajka.

Sama trasa jest bardzo dobrze oznakowana czerwonymi kropkami na kamieniach, a czasem wstążkami tego samego koloru przewiązanymi na drzewach i trudno się na nim zgubić w lecie. Zazwyczaj obok głównego traktu wiedzie również specjalny szlak przygotowany dla narciarzy oraz skuterów śnieżnych, który oznaczony jest dwoma przecinającym się czerwonymi deskami w kształcie litery X. Na szlaku Kungsleden dwukrotnie jest możliwość skorzystania z przepraw przez jeziora, a ich koszt wynosi 350 koron od osoby (można też taniej przewieźć sam bagaż).

Rozpoczynając szlak w Abisko, będąc jeszcze w schronisku, można w nim uzupełnić prowiant na dalszą trasę i zakupić kartę STF, umożliwiającą skorzystanie z rabatów przy zakupie noclegów. O ile chcesz spędzić przynajmniej kilka nocy w chatkach, to jest to ciekawa opcja, natomiast w przypadku biwakowania w namiotach nie jest to konieczne. Prawo Allemannsretten obowiązuje w całej Skandynawii i pozwala na biwakowanie do 150 metrów od jakiegokolwiek budynku, nawet na terenie prywatnym, wyłączając jedynie grunty uprawne oraz parki narodowe.

Schronisko Kebnekasie na szlaku Kungsleden
Kebnekaise Station

Jak wygląda Szlak Kungsleden na trasie z Abisko do Nikkaluokty

Podczas letniego przejścia najpopularniejszego odcinka szlaku Kungsleden w kierunku z północy na południe pierwszym etapem jest schronisko w Abisko. Następnie szlak biegnie malowniczą ścieżką w Parku Narodowym Abisko przez brzozowy zagajnik, obok szerokiej i wartkiej rzeki Abiskojokk. Po przejściu kilku kilometrów trasy jest wiata wraz z paleniskiem, drewutnią, oraz dostępem do wody. Będąc późnym popołudniem w Abisko, można skorzystać z noclegu w tym miejscu albo przejść kilka kilometrów dalej do schroniska w Abiskojaure.

Jak dojechać do Abisko z Gdańska przez Narwik oraz pełny opis trasy z Abisko do biwaku w Parku Narodowym Abisko.

Trasa do schroniska Abiskojaure prowadzi charakterystycznymi kładkami, które ułatwiają przejście najbardziej podmokłych części szlaku, a także równą, ale kamienistą ścieżką wzdłuż rzeki. Pojawiają się pierwsze mosty, nieocenione w przypadku pokonania większych rzek, znajdujących się drodze. Samo schronisko położone jest w malowniczym terenie nad jeziorem, nieco na uboczu głównego szlaku. Można w nim skorzystać z sauny, a za schroniskiem leży granica Parku Narodowego Abisko, gdzie znajduje się miejsce biwakowe nad rzeką Siellajohka.

Opis fragmentu szlaku Kungsleden z Parku Narodowego Abisko, przez schronisko Abiskojaure do biwaku nad rzeką Siellajohka.

Kolejny etap szlaku Kungsleden prowadzący do schroniska w Alesjaure stanowi chyba najpiękniejszy odcinek na całej trasie. Po trawersie górskiego zbocza Garddenvarri (1156m), droga wiedzie szerokim i długim płaskowyżem, a następnie przechodzi obok kolejnych majestatycznych jezior, z widokiem na będące w oddali lodowce. Pojawiają się też pierwsze zagrody dla reniferów i schrony. Przy schronisku znajduje się idealne do biwakowania — cypel nad jeziorem Radujavri, które to jezioro należy do najpiękniejszych na całej trasie.

Relacja z przejścia odcinka szlaku Kungsleden z Siellajohki do schroniska Alesjaure.

Ze schroniska Alesjaure rozpoczyna się etap prowadzący na przełęcz Tjakta. Zaraz za nim należy przejść długi most, a następnie przemierzyć szeroką dolinę, zwieńczoną solidnym podejściem, prowadzącym do najwyżej położonego schroniska na szlaku. Przed nim są wartkie i rozłożyste potoki, które mogą stanowić pewien kłopot. Idąc do schroniska Tjaktja, trzeba zejść ze szlaku przez bardzo wysoki i jednokierunkowy most. Szlak Kungsleden prowadzi dalej lekko w górę, a następnie przez wielkie, płaskie rumowisko. Na jego końcu jest przełęcz oraz schron.

Przełęcz Tjkatja na szlaku Kungsleden
Przełęcz Tjaktja

Szczegółowa charakterystyka odcinka z Alesjaure na przełęcz Tjaktja, a także relacja ze spotkania z reniferami tudrowymi.

Następny odcinek szlaku Kungsleden prowadzi z przełęczy Tjaktja do schroniska Salka. Schodzi się najpierw ostro w dół doliny Tjaktjavagge. Jest to długi i żmudny fragment, gdzie podczas ulewnego deszczu może być problem z przejściem go na sucho, ponieważ sama dolina poprzecinana jest dużą ilością wszelkiego rodzaju strumyków, potoków i rzek. Zaraz za schroniskiem jest miejsce do biwakowania z dostępem do małej cofki rzecznej oraz z zapadającym w pamięci widokiem na całą dolinę.

Jak przetrwać załamanie pogody nasz szlaku Kungsleden i pełna relacja przejścia z przełęczy Tjakta do schroniska Salka.

Kolejny dzień na szlaku Kungsleden to etap ze schroniska Salka do schroniska Singi. Mimo że idzie się dosyć płaskim terenem, to z każdym kolejnym kilometrem czuć zmniejszającą się wysokość. Pomiędzy schroniskami można odpocząć w dobrze wyposażonym schronie, a następnie zejść w kierunku Singi, podziwiając granie szczytów otaczających dolinę. Jest to idealny moment na zebranie sił po kilku dniach wspinaczki. Odcinek kończy się rozwidleniem szlaków, gdzie można odbić na Kebnekaise lub zejść w kierunku schroniska Singi.

Relacja z przejścia pomiędzy schroniskami Salka i Singi doliną Tjaktjavagge.

W Singi można iść dalej szlakiem Kungsleden lub odbić w kierunku schroniska Kebnekasie. Schodząc z głównego szlaku do Kebnekaise, pokonuje się lekkie wzniesienie, a za nim wyłania wąska dolina Latjovagge. W jej pierwszej części idzie się w dół, drogą prowadzącą głównie po ostrych lub śliskich kamieniach, a następnie wychodzi się na ogromne torfowisko z kładkami. Szlak dalej wiedzie przez rozległą doline, a następnie prowadzi przez most nad rzeką Laddjujohka i dalej brzozowym zagajnikiem wprost do schroniska Kebnekaise.

Opis zejścia z Kungsleden przy schronisku w Singi w kierunku schroniska Kebnekaise.

Będąc w schronisku Kebnekasie, można poświęcić jeden dzień na zdobycie najwyższego szczytu Szwecji, który jest stąd dostępny w dwóch wariantach. Pierwszy jest trudniejszy technicznie, gdyż wymaga przejścia przez lodowiec, a to bez odpowiedniego sprzętu jest niemożliwe (można go oczywiście wypożyczyć i wynająć przewodnika w schronisku). Drugi jest natomiast trudny fizycznie, ponieważ trzeba pokonać 1500 metrów przewyższenia. Sam szczyt jest pokryty piękną czapą lodowca i jest nie lada gratką dla ludzi wybierających się na szlak Kungsleden.

Relacja z wejścia na Kebnekasie szlakiem idącym przez Vierranvarri.

Ostatni dzień na szlaku Kungsleden warto rozpocząć od wczesnej pobudki, aby zdążyć na odjeżdżający o 16 ostatni bus w stronę Kiruny. Sama trasa do Nikkaluokty nie jest wymagająca, dlatego przy dobrym tempie powinna zająć kilka godzin. Nad głowami kursują helikoptery, dowożące zaopatrzenie do schroniska. Po drodze można pokonać ostatnie wiszące mosty, kamieniste ścieżki i drewniane kładki oraz przejść wzdłuż jeziora Laddjujavri. W połowie trasy jest restauracja, w której można zamówić burgera z mięsem renifera. Ostatnie kilka kilometrów to leśna ścieżka prowadząca na kamping w Nikkaluokcie oraz parking i przystanek autobusowy.

Jak smakuje mięso z renifera i cała relacja z ostatniego etapu Kungsleden.

Koniec szlaku Kungsleden – Jak wrócić z Nikkaluokty do Polski?

Szlak Kungsleden biegnący z Abisko kończy się symboliczną bramą w Nikkaluocie. Stamtąd kursują dziennie dwa autobusy do Kiruny, z której następnie można pojechać pociągiem do Sztokholmu lub Narwiku, z których do miast z kolei kursują tanie linie lotnicze do Polski, więc nie powinno być problemu z powrotem do kraju. Można też lecieć bezpośrednio z Kiruny do Sztokholmu i stamtąd do Polski, ale jest to zdecydowanie droższa opcja.

Kamienie medytacyjne Daga Hammarskjolda na szlaku Kungsleden

Na szlaku Kungsleden, co kilka kilometrów, znajdują wielkie, wygładzone głazy z wyrytymi napisami w języku staroszwedzkim. Są to tzw. meditationplatz (kamienie medytacyjne) poświęcone pamięci byłego sekretarza ONZ Daga Hammarskjolda, który był jednocześnie pisarzem i filozofem. Jego praca pt. „Drogowskazy” posłużyła za źródło sentencji wyrzeźbionych na kamieniach. Warto je przestudiować, a ich polskie tłumaczenia znajdziecie w moich relacjach ze szlaku Kunsgleden.

Podsumowanie Szlaku Kungsleden

Szlak Kungsleden to bez wątpienia idealny trekking dla ludzi kochających odludne, wielkie przestrzenie, szumiące strumyki, rzeki, jeziora, wodospady oraz skandynawski, surowy klimat. Fantastyczne krajobrazy północnej Laponii, jej ożywająca latem fauna i flora czy renifery hasające stadami między kolejnymi dolinami, czy ciągnące się w nieskończoność skandynawskie płaskowyże są najwspanialszą reklamą tego miejsca.

Łatwy i tani transport z Polski to kolejny plus, aby tutaj przyjechać. Dlatego jeśli chcesz odpocząć na tydzień od technologii w postaci smartfonów, komputerów czy telewizji, codziennie zalewających nas nadmiarowymi bodźcami i marzysz o tym, żeby przemierzyć długie kilometry w samotności lub w parze z ukochaną osobą, oddając się kontemplacji natury to zarezerwuj bilet, spakuj plecak i wyrusz na szlak Kungsleden!

Brama w Abisko na szlaku Kungsleden

Podobne wpisy