Rumunia – co warto zobaczyć w 2 tygodnie, jadąc samochodem z Polski?

Jak dojechać do Rumunii samochodem przez Węgry i Słowację?

Rumunia jest dostępna samochodem z Polski najkrótszą trasami biegnącymi przez Słowację i Węgry. Ruszając przykładowo z Krakowa, możemy kierować się do byłych przejść granicznych – w tatrzańskim Jurgowie lub w Piwnicznej Zdrój nad Popradem. Obie z nich łączą swój bieg w okolicy słowackiego Preszowa, skąd dalej jedzie się przez Koszyce w kierunku przejścia drogowego na granicy słowacko-węgierskiej Milhosť – Tornyosnémeti.

Przez Węgry do Rumunii jedzie się autostradą M30, prowadzącą do czwartego, co do wielkości miasta Węgier – Miszkolca, gdzie po przejechaniu obrzeży miasta trasą E79, trafiamy na krótki autostrady M3, łączącej Budapeszt ze wschodnią częścią Węgier. Następnie do miejscowości leżących przy granicy węgiersko-rumuńskiej prowadzi autostrada M35, która w przyszłości ma zostać przedłużona do Oradei w Rumunii. Po zjeździe z autostrady granicę przekracza się na przejściu Ártánd- Borș.

Na granicy węgiersko-rumuńskiej należy przejść kontrolę graniczną, ponieważ Rumunia nie należy do Schengen. Z Krakowa do granicy węgiersko-rumuńskiej w okolicy Oradei jedzie się teoretycznie około 7 godzin. W praktyce, z uwagi na liczne remonty dróg przeprowadzane zwłaszcza na Słowacji oraz na Węgrzech czas dojazdu może ulec wydłużeniu. Oprócz dwóch wspomnianych wariantów dojazdu z Polski do Rumunii istnieje jeszcze alternatywna, trzecia trasa prowadząca przez przejście w Barwinku.

Co warto zobaczyć w Rumunii po drodze do Bułgarii?

Jadąc z Rumunii do Bułgarii, można zacząć od zwiedzania Oradei. To niegdyś najbogatsze miasto Rumunii, pełne jest wspaniałych restauracji i kawiarni. Stanowi miejsce zamieszkania sporej ilości Węgrów, dla których jest ważnym miejscem z punktu widzenia ich historii – odbywały się tutaj pochówki Królów Węgier. Oradea jest mieszanką socjalistycznej i barokowo-secesyjnej architektury, a najważniejsze atrakcje miasta to Pałac Oradea, Kościół Księżycowy i Pałac Czarnego Orła.

Kościół Księżycowy – Biserica cu Lună w Oradei, Rumunia
Kościół Księżycowy – Biserica cu Lună w Oradei, Rumunia

Jadąc z Oradei na południowy wschód, kolejnym przystankiem mogą być Apuszeny, czyli Góry Zachodniorumuńskie. Ich najwyższym szczytem jest Varful Bihor, który mierzy 1849 m n.p.m. Zanim się na niego wybierzemy, wcześniej można odwiedzić płaskowyż Padis i położone niedaleko jaskinie – lodowa i niedźwiedzia, a także rezerwat Groapa Ruginoasa wraz z wielkim osuwiskiem, wywołanym przez erozję.

Varful Bihor w Apuszenach – 1849 m n. p. m., Rumunia
Varful Bihor w Apuszenach – 1849 m n. p. m., Rumunia

Po więcej szczegółów z tych miejsc zapraszamy do naszego wpisu o pobycie w Oradei i Apuszenach.

Kontynuując zwiedzanie Rumunii w kierunku jej południowo-wschodniej granicy z Bułgarią, warto zobaczyć kolejne piękne rumuńskie miasto – Alba Julia. To miejsce pamiętające świetność Imperium Rzymskiego, które jest pełne atrakcji, z których najważniejsze to: Katedra Koronacyjna, cytadela Alba Carolina, Katedra św. Michała, Pałac Książąt, szereg historycznych bram i pomników, a także ciekawie wyglądająca fontanna kinetyczna.

Fontanna kinetyczna w Alba Julia, Rumunia
Fontanna kinetyczna w Alba Julia, Rumunia

Alba Julia może być świetnym miejscem, z którego można wyruszyć na słynną Trasę Transfogarską, która stanowi drugą drogę w Rumunii pod względem wysokości, na której jest położona (2042 m n.p.m.). Została wybudowana jeszcze za rządów komunistycznego dyktatora Rumunii Ceausescu, a okres, w którym jest otwarta, trwa zazwyczaj od czerwca do października. Na jej trasie warto zobaczyć wodospad i jezioro Balea, a także przejechać się najdłuższym tunelem Rumunii.

Trasa Tranfogaraska, Rumunia
Trasa Tranfogaraska, Rumunia

Zobacz w naszym wpisie, jak wygląda antyczna Alba Julia oraz wspaniała Trasa Transfogarska, po której hasają niedźwiedzie.

Będąc na trasie z Rumunii do Bułgarii, po przejechaniu Trasy Transfogarskiej warto zatrzymać się na jeden dzień w Górach Fogaraskich i zdobyć ich najwyższy szczyt, a zarazem również całej Rumunii – Moldoveanu. Co ciekawe jest on wyższy niż polskie Rysy i mierzy 2544 m n.p.m. Zazwyczaj wchodzi się na niego szlakiem prowadzącym z jeziora Balea, który pokonuje się w dwa dni, ze względu a konieczność noclegu w schronisku. Jest jednak alternatywna trasa, prowadząca z doliny Valea Rea.

Moldoveanu w Górach Fogaraskich – 2544 m n.p.m., Rumunia
Moldoveanu w Górach Fogaraskich – 2544 m n.p.m., Rumunia

Przeczytaj nasz wpis o tym, jak zdobyć najwyższy szczyt Moldoveanu w jeden dzień.

Kluczowym punktem, który warto zobaczyć w Rumunii, na trasie do Bułgarii, jest Bukareszt. Stolica Rumunii znajduje się na terenie historycznej Wołoszczyzny. Bukareszt jest prawdziwą mozaiką różnych nurtów architektonicznych. Jego najważniejszymi atrakcjami są pasaż Vilacrosse, Cerkiew św. Mikołaja, Cerkiew Kretzulescu, Ateneum, Plac Zjednoczenia, mnóstwo rzeźb i pomników, a przede wszystkim największy budynek parlamentu na świecie.

Bukareszt – budynek parlamentu, Rumunia
Bukareszt – budynek parlamentu, Rumunia

Tutaj wpis o tym, co zobaczyć w Bukareszcie w jeden dzień.

Ostatnim miejscem wartym zobaczenia w Rumunii przed przekroczeniem granicy z Bułgarią jest Konstanca oraz hipisowskie miasteczko Vama Veche. Oba miejsca znajdują się nad Morzem Czarnym i oferują dostęp do kilku plaż. W Konstancy głównymi atrakcjami są: rzeźba Wilczycy Kapitolińskiej, Muzeum Historii Narodowej i Archeologii, Meczet Króla Karola i budynek nieczynnego już kasyna nad morzem. Vama Veche położone jest tuż obok granicy z Bułgarią i ma zdecydowanie imprezowy klimat.

Plaża obok Konstancy nad Morzem Czarnym, Rumunia
Plaża obok Konstancy nad Morzem Czarnym, Rumunia

Więcej na ten temat we wpisie o naszym pobycie w Konstancy i Vama Veche na Morzem Czarnym.

Rumunia – atrakcje, które jeszcze warto zobaczyć, jadąc samochodem

W Rumunii atrakcją, którą warto zobaczyć, wybierając się samochodem, jest Delta Dunaju. Mimo że do Suliny – najdalej położonego miasteczka w delcie można dopłynąć wyłącznie promem, to warto zostawić samochód w Tulczy i wykupić prom, ponieważ sam rejs dostarcza ciekawych wrażeń, a prawdziwą podróżą w czasie jest zwiedzanie postapokaliptycznej Suliny. Przed rejsem można spędzić nocleg w jednym z kempingów nad jeziorem Murighiol, skąd można wynająć łodzie płynące do Delty.

Delta Dunaju, Rumunia
Delta Dunaju, Rumunia

Delta Dunaju znajduje się w północnej części Dobrudży, historycznego regionu, którego południowa cześć znajduje się w Bułgarii. W jej rumuńskiej części można zwiedzić zamek Enisala, sięgający czasów Bizancjum, z którego jest przepiękny widok na jezioro Babadag. W tej części delty można spotkać także rumuńskich starowierców, czyli Lipowan, zwanych raskolnikami, i odwiedzić cerkiew pw. Narodzenia Bogurodzicy w Sarichioi.

Jezioro Babadag, Rumunia
Jezioro Babadag, Rumunia

Więcej w naszym wpisie o Delcie Dunaju i Sulinie.

Kolejną ważną atrakcją w Rumunii jest Braszów w Siedmiogrodzie. W mieście warto zwiedzić zwłaszcza Stare Miasto wraz z Cytadelą Braszowską, gdzie znajdziemy m.in. słynny Czarny Kościół, a także wjechać kolejką na górę Tampa, skąd można podziwiać widok na cały Braszów i część Siedmiogrodu. W okolicy znajduje się także Zamek Bran znany z powieści „Dracula” Brama Stokera. Około 150 km na południowy wschód od Braszowa w Berce znajdują się największe wulkany błotne w Europie.

Wulkany błotne w Berce, Rumunia
Wulkany błotne w Berce, Rumunia

Zapraszam na nasz wpis o Braszowie oraz wulkanach błotnych w Berce.

Będąc w Siedmiogrodzie, vel Transylwanii koniecznie trzeba zobaczyć Cytadelę Poenari, czyli zamek prawdziwego Drakuli, którym był Hospodar Wołoszczyzny Wlad Palownik. Mimo że wejście na wzgórze, na którym znajduje się zamek, wymaga pokonania sporej ilości schodów, widok na szczycie rekompensuje cały trud wspinaczki. Sama postać hospodara jest bardzo ciekawa, więc zapraszam do zapoznania się z historią Wlada Palownika do naszego wpisu o Zamku Poenari w Rumunii.

Cytadela Poenari, Rumunia
Cytadela Poenari, Rumunia

Kolejnym pasmem górskim, które warto zobaczyć w Rumunii, jest Masyw Retezat. Wejście na najwyższy szczyt Retezatów, czyli Varful Peleaga nie należy do łatwych, jednak można sobie go skrócić, wjeżdżając samochodem na parking przy polanie Pelegii. Tatrzański krajobraz Retezatów przejawia się przepięknie położonych jeziorach. Jedno z nich – jezioro Bucura położone jest na wysokości 2040 m n.p.m. w cyrku polodowcowym.

Chatka nad jeziorem Bucura w Retezatach, Rumunia
Chatka nad jeziorem Bucura w Retezatach, Rumunia

O tym, czym jest cyrk polodowcowy, przeczytacie we wpisie o naszym wejściu na Varful Peleaga w Retezatach.

Ostatnią atrakcją Rumunii, którą warto zobaczyć, jadąc samochodem z Polski, jest miasto Timisoara i cały region Banatu. Nazywane „Małym Wiedniem” miasto jest pełne zabytków, takich jak: Plac Unii, Serbski Kościół Prawosławny, Katedra św. Jerzego, Kolumna św. Trójcy vel Zarazy, Pałac Biskupów, Plac Wolności, Sobór Trzech Świętych Hierachów, Plac Zwycięstwa, replika Wilczycy Kapitolińskiej, park Antona Scudiera wraz z Aleją Osobistości, czy ważny dla historii Rumunii budynek Opery Narodowej.

Plac Zwycięstwa – Timisoara, Rumunia
Plac Zwycięstwa – Timisoara, Rumunia

O tym, dlaczego ta ostatnia atrakcja jest tak ważna dla niepodległej Rumunii, przeczytacie w naszym wpisie o atrakcjach Timisoary.


Zobacz inne nasze wyprawy:

Kungsleden – Szlak Królewski w Laponii na północy Szwecji

Lofoty – Jak dojechać i co zobaczyć w 4 dni

Podobne wpisy